szlifowanie-zakończone :)
W końcu koniec udręki z zabudową g-k, dla nas etap ten był męczący.... od końcówki grudnia mężu ze szwagrem po pracy działali jak tylko był czas ... i zleciało niemalże pół roku ze stelażami, wełną, płytami i gipsem :) Wiemy że poczytuje nas rodzinką więc dla szwagra jeszzce raz wielkie DZIĘKI i dla naszych kochanych babć i dziadków za opiekę nad wnukami :) oraz wielkie dzieki dla naszego kumpla vel mara za użyczenie sprzętu szlifującego- bez tego było by znacznie gorzej....:):)
ja z kolei wziełam się za gruntowanie specjalną farbą podkładową, nasze tynki są równiutkie więc możemy działać z malowaniem. Kolory wybrane prawdopodobnie firmy 'śnieżka'... półki co będzie biało- a już inaczej wygląda :):)
kominek też w ostatecznym wdzianku :) noo oprócz koloru :)
i nasza tegoroczna trawka, niestety troche chwastów wyszło ale już znacznie mniej niż w tamtym roku, myśle że STARANE załatwi sprawę :)
pzdr :)
Komentarze